4. OFIAROWANIE PANA JEZUSA W ŚWIĄTYNI  Łk 2,22-40

Maryja z Józefem udali się do świątyni, by ofiarować Dziecię. Tam spotkali Symeona i Annę, którzy od dawna przychodzili do świątyni, czekając na Mesjasza. Poświęcili całkowicie swój czas, by wypatrywać Pana i nie przeoczyć momentu Jego przyjścia. Gdy myślę o tamtym wydarzeniu, to jestem przekonana, że największą radością w życiu jest spotkać Boga! Duch Święty nas także uprzedza. Symeonowi Duch Święty objawił, że nie umrze, aż zobaczy Mesjasza. Za natchnieniem Ducha Świętego przychodzi on do świątyni w tym samym czasie co Święta Rodzina: „…wziął Dziecię w objęcia i błogosławił Boga i mówił: teraz o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie(…)”. Radość przepełniała Symeona, ponieważ zobaczył spełnienie swych marzeń, obietnicę wolności, znak Bożej bliskości – Emmanuela.  Symeon się cieszył, a jednocześnie rozumiał, że jasne światło prawdy będzie dla wielu trudne do zniesienia. Będą prześladować Jezusa. „Oto ten przeznaczony jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Łk 2,34-35  Jak ten miecz zniesie Jego Matka? BŁOGOSŁAWIEŃSTWO NIE USUWA CIERPIENIA. Maryja i Józef byli zadziwieni słowami Symeona. Zauważ, że można być zaskoczonym, nie rozumieć, a jednak trwać w wierności, cierpliwości i miłości blisko Boga. JAK REAGUJESZ KIEDY KOGOŚ NIE ROZUMIESZ? A może udajesz, że wszystko wiesz, a kiedy ktoś mówi coś, co cię zadziwia lub koryguje twoje myślenie, twoje postępowanie, źle to znosisz???

MIŁOŚĆ STAWIA WYMAGANIA. Często są one dla nas zbyt trudne. Ale trudność tkwi raczej w naszej słabości, w naszym braku zaufania Bogu. Maryja potrafiła zaufać – przyniosła swój największy SKARB i powierzyła Go Bogu. Często ofiarę rozumiemy jako dobrowolną stratę, ale też kojarzy nam się ona z cierpieniem. A Maryja rozumiała ją jako powierzenie Bogu tego, co miała najcenniejszego, oddanie w Jego opiekę najdroższego Skarbu – swego Syna. Zaowocowało to poczuciem bezpieczeństwa i radością pomimo perspektywy cierpienia.

Ofiaruj – ODDAJ Bogu wszystko to co jest twoim skarbem – męża, żonę, dzieci, brak z nimi kontaktu, słabości, problemy, przeszłość, przyszłość, brak przebaczenia, urazy, wszystko co boli i co raduje….

Gdy oddajesz wszystko Bogu Twoje serce zostaje oczyszczone z balastu, zjednoczone z Bogiem, zostaje ogarnięte Jego miłością. Staje się łagodne i pokorne. Bóg przemienia serce. Wówczas siła człowieka leży w tym, że swoje własne życie przeżywa z Jezusem.

Maryja usłyszała słowa o swoim Synu także z ust prorokini Anny. Czytamy w Piśmie Świętym, że Anna ogłaszała wszystkim w świątyni o Jezusie. Maryja, która trzymała maleńkiego Jezusa na rękach, nagle była na oczach wszystkich. Trzeba umieć stanąć w centrum zainteresowania z POKORĄ, kiedy chodzi o Jezusa. Wytrwać przy Chrystusie także w sytuacji, która wymaga bycia na świeczniku. CZY UMIESZ Z MIŁOŚCIĄ PRZYJĄĆ I WYTRZYMAĆ WZROK WIELU? WZROK NIEKONIECZNIE ŻYCZLIWY.

Z Dzienniczka św. s. Faustyny 915

„O Maryjo, dziś miecz straszny przeniknął Twą świętą duszę, prócz Boga nikt nie wie o Twoim cierpieniu. Twa dusza nie łamie się, ale jest mężna, bo jest z Jezusem. Matko słodka, złącz moją duszę z Jezusem, bo tylko wtenczas przetrwam wszystkie próby i doświadczenia (…) niech miecz cierpień nigdy mnie nie łamie. O czysta Dziewico, wlej w serce moje męstwo i strzeż go”.  Dz. 915

 

EGIPT – ODWAGA UCIECZKI   Mt 2,13-15

Wstań w nocy razem ze Świętą Rodziną. Zobacz w jaki sposób Józef budzi Maryję. Ile jest czułości i troski w jego słowach i gestach. Zauważ łagodność Maryi, a także odwagę, skuteczność i determinację Józefa. Obudzona za snu Maryja słyszy straszne słowa: król Herod chce zabić maleńkiego Jezusa. Przyjrzyj się jak bardzo boli ją nienawiść człowieka do Jezusa. MOŻE I CIEBIE UDERZONO NIENAWIŚCIĄ ZE WZGLĘDU NA NIEGO? Jeśli widzisz osoby, które cię skrzywdziły, to stojąc obok Maryi tulącej Niemowlę, PRZEBACZ IM. A może Ty kogoś skrzywdziłeś? POPROŚ O WYBACZENIE. Maryja Ci w tym pomoże. Zaproś Ją do tego trudnego doświadczenia.

Anioł mówi Józefowi: uciekaj! Jak ważna to nauka. Nie każda ucieczka jest przegraną! Ucieczka przed grzechem. Zobacz sytuacje swoich słabości, grzechu, gdzie ciągle ryzykujesz, wchodzisz nie tam, gdzie trzeba, mówisz sobie: tylko chwilę, tylko raz, tylko spojrzę, ostatni raz… i zawsze przegrywasz. Czasem trzeba uciekać ile sił w nogach! Uciekaj!

Święta Rodzina ucieka do obcego kraju; odmienna kultura, nieznany język, obcy ludzie. Nie było to na pewno łatwe doświadczenie. Jednak to co najcenniejsze – obecność Jezusa była niezmienna! Pierwsze wyjście prowadziło do Betlejem, miasta ojców; drugie wiedzie do Egiptu, uwodzicielskiej krainy obfitości, a zarazem krainy wewnętrznego i duchowego zniewolenia. Wobec konieczności zamieszkania w obcym kraju, i to obcym pod każdym względem, siłą rzeczy trzeba zacieśnić osobiste więzi miłości, żeby się nie skalać. Emigracja – konieczność… dobro rodziny… pieniądze… ucieczka przed problemem… Z drugiej strony trzeba by żyć w większym ubóstwie, w większej zależności od innych. Józef z pewnością doświadczył takiej zależności. Nie mógł od razu utrzymywać rodziny pracą własnych rąk; musiał zgodzić się na status przybysza, zaakceptować to ze względu na siebie, Maryję, Jezusa.

Czy potrafisz ze spokojem znosić niedostatek? Nadal kochać, a nie obrażać się i mieć pretensje? Co czujesz, gdy mąż/żona podaje cię o alimenty? Czy zasądzony czas zaspokoi potrzeby dzieci? Czy będę w stanie wypełnić rolę matki, ojca? Podział wspólnego majątku – współmałżonek lub ty, może zabrać tyle ile mu się należy, ale może zechce zabrać tak dużo, ile się tylko da.

5. ODNALEZIENIE JEZUSA W  ŚWIĄTYNI   Łk 2,41-52

Błogosławiony zwyczaj – Święta Rodzina poszła do Jerozolimy na Święto Paschy. Jednym ze zwyczajów tej rodziny było pielgrzymowanie. Przyjrzyj się dobrym zwyczajom w twojej rodzinie. Co pielęgnujecie, o czym zapomnieliście? Pielgrzymka do Jerozolimy była trudem, ale i radosnym przeżyciem wiary. Maryja z Józefem wracali z Jerozolimy. Może dziwić fakt, że tak późno zorientowali się, że nie ma Jezusa. Może pielgrzymowanie ich zaabsorbowało, może krewni i przyjaciele, z którymi szli, a może zgubiła ich pewność, że Jezusowi nie może się to przydarzyć. Aż trzy dni Go szukali…

Wiem, że łatwo jest rzucić się w wir codziennych spraw i obowiązków, zakręcić się wokół siebie i zadań, których ponoć nie można odłożyć. I tak łatwo wtedy stracić to co najcenniejsze.

Znaleźć czas to znaleźć Boga, siebie i drugiego człowieka.

Tylu ludzi zagubiło Jezusa, straciło głębszy sens życia. Wielu kojarzy sobie chrześcijaństwo z obowiązkiem Mszy Św., i innymi nabożeństwami. Msza Św., Komunia Św. jest łaską, darem. Wydarzenia dnia codziennego staramy się załatwiać sami bez Boga, dlatego też świat mamy taki, jaki mamy. Nadzieja na lepsze pochodzi od Boga.

GORYCZ ! „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Czy tak jak Maryja potrafisz wyrażać swoje uczucia bez oskarżania, bez oceniania drugiej osoby? Czy nie pomniejszasz roli męża/żony w wychowywaniu dzieci?

12-letni Jezus mówi: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Jest jedna, najmądrzejsza uczelnia świata. Mogą z niej korzystać wszyscy: analfabeci, głusi, niewidomi – dosłownie wszyscy. Wystarczy przyjść i uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem. Nie mówić nic, bo On wszystko o nas wie. Lub powiedzieć o wszystkim co boli i cieszy. Wszystko rozumiem, ale co mam powiedzieć ludziom, żeby im też się udało odnaleźć Ciebie w świątyni? Odpowiedź wciąż ta sama: nic. Gwiazda Betlejemska nic nie mówiła, tylko świeciła i wskazywała drogę do Jezusa. I ty „świeć” – daj przykład świadectwem swego życia, życia sakramentalnego. NA MOCY SAKRAMENTU MAŁŻEŃSTWA – KOCHAM CIĘ! Jeśli masz trudność w kochaniu męża/żony to na mocy sakramentu małżeństwa masz moc, by kochać. Moc bowiem w słabości się doskonali. Używajmy mocy sakramentów, sakramenty to moc, którą nam daje Bóg 🙂

Z Dzienniczka św. s. Faustyny 454, 455

„ Nie szukam szczęścia poza wnętrzem, w którym przebywa Bóg. Cieszę się Bogiem we własnym wnętrzu, tu z Nim ustawicznie przebywam, tu jest największa moja z Nim zażyłość, tu z Nim przebywam bezpiecznie, tu nie dosięga wzrok ludzki. Najświętsza Panna zachęca mnie do takiego przestawania z Bogiem. (…) Cóż to szkodzi mi żyć otoczona sercami niechętnymi, gdy mam pełnię szczęścia w duszy własnej? Albo co mi pomoże życzliwość serc innych, jeżeli nie posiadam we własnym wnętrzu Boga? Kiedy mam Boga we własnym wnętrzu, cóż mi kto szkodzić może?” Dz. 454, 455

Jan Paweł II – Sandomierz 1999 r.  https://www.youtube.com/watch?v=zwTTGTBvRGE

 

TRWAJ W SKUPIENIU, BY PRZYJĄĆ DO SERCA TREŚCI, KTÓRE PRZECZYTAŁEŚ… KTÓRE USŁYSZAŁEŚ… POMÓDL SIĘ… I PODAJ DALEJ 🙂

 

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej Wspólnoty SYCHAR, które odbędzie się w sobotę 30 stycznia 2016 r.

Spotkanie rozpoczynamy modlitwą różańcową o godz. 17:30następnie o godz. 18:00 Msza Święta.

Po Eucharystii, która będzie sprawowana w Twojej intencji, w intencji Twojego małżeństwa zapraszamy na dalszy ciąg spotkania do salki na plebanię.

Przyjdziesz ?