W sobotę 27.02.2016 r. Gołdapskie Ognisko WTM SYCHAR Mszą św. o godz. 18:00 w kościele NMP Matki Kościoła rozpoczęło swoje kolejne spotkanie. Po Mszy św. udaliśmy się do sali na plebanię. W spotkaniu wspólnoty uczestniczyli – nasz opiekun duchowy ks. Marek, Dominik, Szymon, Agnieszka, Dorota, Elżbieta, Robert i po raz pierwszy Grażynka 🙂

TEMAT SPOTKANIA:  O wybaczaniu a próbach i powrotach naszych współmałżonków, lęki i nadzieje a marzenia w oparciu o Słowo Boże.

Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić.

Wyobraź sobie, że straciłeś połowę życiowego dorobku swojego taty… Wstyd ogarnia całe Twoje wnętrze… Jesteś na samym dnie… Głód i totalna nędza mówią Ci, aby wrócić do taty i być zwykłym niewolnikiem… Przełamujesz się i wracasz… W drodze masz wiele lęków… Nie wiesz, jak zareaguje tata… Mimo to jesteś gotowy na wszystko… Gorzej być nie może… Spróbuj teraz zobaczyć tatę, który wybiega do Ciebie…, rzuca Ci się na szyję…, całuje…, daje najlepszą szatę i pierścień… Taki jest Twój Bóg!… Choćbyś upodlił się w tym życiu, jak największy grzesznik – to pamiętaj, że On czeka na Ciebie z otwartymi ramionami…

Spróbuj wyobrazić sobie także scenę z drugim synem:

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu.

Ojciec zauważa u starszego syna żal wywołany zazdrością… Nie gani go, lecz wychodzi i tłumaczy mu na czym polega prawdziwa miłość… Mówi do niego, że:  trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się.

Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się”».  Łk 15,1-3.11-32

Czy potrafisz się cieszyć prawdziwym nawróceniem bliźniego ? Czy wierzysz w nie? A może diabeł zasiewa w Tobie zazdrość, gdy inni zbliżają się do Boga i radość, gdy grzeszą. W końcu wtedy są ,,gorsi” od Ciebie. Jeśli jesteś kuszony takimi pokusami – to błagaj Boga za pośrednictwem Maryi o czystą i szczerą miłość do Boga i ludzi. Pamiętaj, że sam jesteś grzesznikiem, którego Bóg już tyle razy przygarnął w swoje miłosierne ramiona.
Panie dziękujemy Ci za tę  Ewangelię, w której przypominasz o swoim miłosierdziu względem mnie, względem każdego grzesznika. Daj  wszystkim wewnętrzną pewność, że Ty jesteś tak samo dobry dla wszystkich…

DLACZEGO PRZEBACZENIE JEST TRUDEM ?

A WCHODZENIE W GRZECH TAKIE ŁATWE ?

Symbolizm powtórnego przyjęcia żony przez Ozeasza Oz 3,1-5

1  Pan rzekł do mnie:
«Idź! Pokochaj jeszcze raz kobietę,
która innego kocha i cudzołoży».
Tak miłuje Pan synów Izraela,
choć się do bogów obcych zwracają
i lubią placki z rodzynkami.
Nabyłem ją za piętnaście syklów srebrnych,
za półtora korca jęczmienia.
I rzekłem do niej:
«Przez wiele dni pozostaniesz u mnie,
nie będziesz uprawiała nierządu,
ani należała do <innego> mężczyzny,
a również ja nie zbliżę się do ciebie».
Wiele dni bowiem synowie Izraela
będą bez króla i bez zwierzchnika,
bez ofiary i bez steli,
bez efodu i posążków.
5  Lecz potem się nawrócą synowie Izraela
i będą szukać Pana, Boga swego
i króla swego, Dawida;
z drżeniem pośpieszą do Pana,
do Jego dóbr, u kresu dni.

NIC  NA  SIŁĘ

Jedną z oznak Bożego działania jest to, że Bóg nas nigdy do niczego nie zmusza, że daje nam wolność, pozostawia wybór i pozwala doświadczać konsekwencji naszych decyzji.

Inaczej rzecz się ma z szatanem – on chce naszego zniewolenia, uwikłania, cierpienia. Jednym z jego oszustw jest próba przekonania nas, że nie będziemy doświadczać negatywnych konsekwencji tych naszych wyborów, które są sprzeczne z miłością. W ten sposób wpadamy w pułapkę – rzekoma obietnica wolności, rozumianej jako wolności od konsekwencji (= samowola) staje się ograniczeniem naszego wpływu na własne życie (bo konsekwencje są nawet jak ktoś nam obieca, ze ich nie będzie).

Uważając, że sami sobie wystarczymy, że możemy robić co nam się podoba, odrzucamy zależność od miłości Boga a uzależniamy się od wszystkiego, czym sobie Boga zastąpimy (bałwochwalstwo).

Zauważmy, że każdy kolejny grzech, który popełniamy jest niejako łatwiejszy – bo nas zniewala ( np. by ukryć jedno kłamstwo sięgamy po kolejne i tłumaczymy to „brakiem wyjścia” (= wyboru).

Z kolei możemy doświadczyć, że gdy mamy przebaczyć tej samej osobie po raz kolejny, to wcale nie jest to łatwiejsze, a to znaczy, że nasza decyzja, by przebaczyć nie zniewala nas.

Będąc świadomi tego ogromnego szacunku jaki Bóg ma dla naszej wolności, niezależnie od tego jak dalece zrobiliśmy postępy na drodze naszego uzdrowienia, pamiętajmy, że nasza decyzja, by powierzyć swoje życie Bogu jest decyzją, którą podejmujemy każdego dnia na nowo.

Biorąc po uwagę naszą ludzką naturę i skłonność do grzechu, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że możemy doświadczać nawrotów cierpienia. Wówczas ważne jest, by ponowić swoją decyzję o oddaniu się Bogu i żyć „tu i teraz” tzn. czuwać.

Bardzo często nie potrafimy pojąć, jak to możliwe, by Bóg tak dobry i miłosierny, pozwalał na cierpienia, konflikty i wiele innych rzeczy, które kojarzą nam się z czymś złym. Możemy wtedy czuć się rozczarowanymi, czuć złość na Boga, obwiniać Boga o całe zło świata albo próbować brać sprawy w swoje ręce.

Dzieje się tak dlatego, że dobro pojmujemy jako coś dla nas przyjemnego takiego jak my byśmy chcieli, aby było. Bóg natomiast widzi wszystko głębiej, ma pełny obraz sytuacji i nie zniewala woli człowieka – zawsze pozostawia mu możliwość wyboru, a Sam nigdy nie traci kontroli nad nawet najbardziej beznadziejną sytuacją, w której znalazł się człowiek.

Uwierz, że Bóg chce się angażować w Twoje życie, w Twoją codzienność, że Bóg jest po Twojej stronie. „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, a także wspomagam, podtrzymuję cię Moją prawicą sprawiedliwą.” Iz 41,10

CZY CHCESZ, ABY BÓG W KONKRETNY SPOSÓB DZIAŁAŁ W TWOIM ŻYCIU?

JAKIEGO RODZAJU INTERWENCJI OCZEKUJESZ OD BOGA?

Na zakończenie spotkania ponownie powierzyliśmy swoje sprawy, swoje zranienia, SWOJE ŻYCIE JEZUSOWI.

UPOMINEK MUZYCZNY DLA DUŻYCH I MAŁYCH DZIECI 🙂